Czy warto kupić e-czytnik? (czytnik ebooków)


kultura, poradniki, recenzje, sprzęt, TECHNOLOGIE / poniedziałek, Kwiecień 9th, 2018

E-czytnik jest lepszym rozwiązaniem dla miłośnika książek – czyli dlaczego warto kupić czytnik ebooków.

Przekonałam się do Kindle’a 4 lata temu. Do wydań cyfrowych gazet wciąż się przekonuje, jednak nie ukrywam, że idzie mi z tym ciężko. Na e-czytniku gazety nie są kolorowe, a na tablecie ciężko się je czyta. Jednak jest to inwestycja – zwróci się ona bardzo szybko, trzeba tylko cierpliwości i bycia otwartym na technologie. Oto dlaczego powinieneś wziąć pod uwagę zakup takiego urządzonka.

Zalety:

Więcej miejsca w domu

W bagażu, plecaku, torebce. Kto by chciał targać ze sobą ciężkie gazety i grube tomiszcza, gdy można je wszystkie umieścić w tablecie wielkości portfela? Gazety i książki nie muszą już zbierać kurzu w Twoim domu czy stoliku kawowym, możesz podejść do życia bardziej minimalistycznie, mieć mniej sprzątania, lżejszy kosz do wyniesienia.
Już dawno nie pakowałam do swojego bagażu papierowych książek czy gazet. Mój Kindle i iPad są moją biblioteką i okienkiem na świat. Lekkie to i przenośne i cudowne.

Dostęp 24/h, w każdym miejscu

Te uczucie, gdy zgubiłeś zakładkę do książki i: a) musisz zagiąć róg, b) położyć książkę płasko i zająć przez to cały stolik, c) użyć papieru toaletowego jako zakładkę (sposób mojego mężczyzny, true story), d) zamknąć książkę i porzucić czytanie na zawsze. To uczucie, gdy czytałeś ciekawy artykuł w pociągu, ale przyszedł konduktor, gazeta spadła pod siedzenie i w zawirowaniu zapomniałeś o niej i czujesz żal za straconym artykułem. Czytniki książek mają automatyczne zakładki. Jak skończysz czytać w danym miejscu, padnie Ci bateria, to możesz być pewien, że jak już go włączysz to ebook będzie w tym samym miejscu, w którym skończyłeś. Tablety też zapisują miejsce, w którym ostatnio czytałeś czasopismo. Dodatkowo masz dostęp do archiwum, więc możesz wrócić do starych tytułów. Ah, technologia.

Dodatkowa zawartość

Każdy lubi dostawać coś gratis. W czasopismach w wersji cyfrowej takie coś jest na porządku dziennym. Wystarczy kliknąć na zaznaczonym polu a otworzy Ci się okienko z jakimś filmikiem, plikiem audio, komentarzem do artykułu. To nie jest nic wielkiego, jednak papierowi wyjadacze nie mają takiej możliwości. Fajnie to robi magazyn Be Active – dodatkową zawartością są przepisy dietetyczne lub filmiki do ćwiczeń – super!

Niższa cena, szybszy zakup

Można sporo zaoszczędzić przy zakupie wydań cyfrowych książek i gazet. Wydawnictwa nie muszą wydawać pieniędzy na druk, a my płacimy dzięki temu mniej. Ebooki są średnio o 10%-15% tańsze, gazety nawet o złotówkę! Podobnie jest z prenumeratą, o wiele taniej wychodzi w e-wersji.
Dodatkowym atutem jest dostęp do sklepów z gazetami lub książkami prosto z Twojego urządzenia – na Kindle’u jest to Amazon Store, czasopisma, np.: w Publio. Dzielą Cię dosłownie sekundy od kliknięcia „Zapłać” do posiadania tytułu na Twoim urządzeniu. W każdym miejscu na świecie. Nawet w Wielkiej Brytanii.

Wady:

Brak papieru (zmysły nieporuszone)

Papierowe książki i gazety łatwiej się czyta. Nie jest to elektroniczny zbiór pikseli, nasze oczy bardziej lubią patrzeć na druk. A zmysły czuć wszystko wokół dokonywanej czynności. Już kiedyś wspominałam, że uwielbiam czuć papier, jego zapach, fakturę. I tylko dlatego nie rozstanę się z kupowaniem książek.

Mniej uważne czytanie

To może być tylko mój przypadek (beznadziejny), ale mam odczucie, że nie skupiam się tak dobrze na czytaniu i rozumieniu treści elektronicznych. Jeżeli mam się czegoś nauczyć to lubię to wydrukować, podkreślać, wracać do tego. W tablecie, przy nawale informacji i treści łatwo jest zapomnieć o danym czasopiśmie. Na e-czytniku można „zbierać” pliki – książki i o nich zapomnieć.

Trzeba mieć naładowaną baterię, dostęp do internetu

Nie sposób przeskoczyć powyższego – by cieszyć się urokami e-papieru czy gazet cyfrowych należy mieć przy sobie ładowarkę (na wszelki wypadek). Bez dostępu do internetu nie można ściągnąć nowego czasopisma czy podejrzeć dodatkowej treści. Podobnie w przypadku papierowych wydań – bez lampki czy światła dziennego się nie poczyta.

Wnioski?

Uwielbiam technologie i cieszę się, że dzięki nim można mniej ścinać drzew z przeznaczeniem na tworzenie papieru. Jednak swoje ulubione książki będę kolekcjonować (i wąchać).

(Visited 23 times, 1 visits today)

Witaj na moim blogu! Jeżeli szukasz informacji o rozwoju swojej kariery, ułatwianiu sobie pracy w biurze przydatnymi narzędziami, o prawie pracy i o kadrach zapraszam do działu „Kariera”. Ponadto podzielę się z Tobą swoją pasją do technologii i do przyjemnego życia. Na moim blogu i kanale YouTube znajdziesz mnóstwo recenzji aplikacji, sprzętu, gier, seriali, książek – moich małych szczęść 🙂