Bo szkocki to fajny język jest.

Naughty Boy – Wonder

Można to porównać do „śląskiego” polskiego w Polsce – niby język jest podobny i można go zrozumieć, trzeba jednak mocno się skupić, by załapać treść. W przypadku „szkockiego” angielskiego jest tak samo.

Dla mnie, jako dla osoby nowoprzyjezdnej, znającej angielski tylko z filmów, gier i seriali – język szkocki był totalnie innym światem. Zajęło mi około pół roku, by zacząć go rozumieć. Do tej pory, niekiedy mam problemy z tym!
Poniżej znajdziecie parę przykładów zwrotów i wyrażeń najczęściej stosowanych w Glasgow:
– NYE BODA (czyt. NEJ BODA) – don’t worry, that’s not a problem,
– AYE (czyt. AAJ) – yes,
– A WEE something (czyt. A ŁII) – something small, for example: a wee look, a wee boy,
– CHEEKY WEE Nandos (czyt. CZIKY ŁII) – something well known but in unexpected place,
– I CANNY (czyt. KANY) – I can’t,
– LAS, LASSIE (czyt. LAS, LASI) – man, woman,
– THINGY (czyt. FINGY) – a thing,
– TATTIE (czyt. TATI) – potatoe,
– PISH (czyt. PISZ) – something bad,
– TELLY (czyt. TELI) – TV
– 12 DEGREES (czyt. TŁELW DIGRIS) – summer 😉
 3046c-81w2ybywynl-_sl1500_