Po prawie roku od referendum i na tydzień przed uruchomieniem Artykułu 50 o wyjściu z Unii Europejskiej zmiany stają się coraz bardziej widoczne. Co konkretnie sprawił Brexit? Czy żyje się lepiej w Wielkiej Brytanii?

Ceny

Płacimy wyższe rachunki za prąd i gaz. Ceny żywności wzrosły średnio o 50 pensów do 1 funta. Jest mniej rzeczy w sklepach (importowanych), bo supermarkety nie zgodziły się na drastyczne podwyżki cen niektórych produktów. Paliwo w UK zawsze było nieco droższe niż w Europie, ale jego ceny i tak poszły w górę.
To jest tylko początek. Prawdopodobnie po 29 marca wartość mieszkań spadnie i wzrośnie czynsz. Ceny jedzenia jeszcze bardziej pójdą w górę. Niestety, zarobki raczej nie wzrosną.

Imigracja

Nie ma, narazie, żadnych oficjalnych zakazów imigracyjnych. Wszyscy mogą wciąż swobodnie wjeżdżać do Wielkiej Brytanii. Jednak nie jest to już tak przyjemny i bezstresowy proces, na lotnisku może Was czekać dodatkowa kontrola.
W styczniu, mama mojego Kamila przyleciała tu na urlop. Na lotnisku w Glasgow została „przesłuchana” – spisano protokół jej wjazdu, dlaczego tu przyjechała, do kogo, na ile, czy zamierza pracować. Nie jest to najprzyjemniejszy proces, pewnie stanie się on czymś na porządku dziennym dopóki Wielka Brytania nie wyjdzie ostatecznie z UE.
Nie słyszałam, by zmieniły się procesy urzędowe dotyczące mieszkania na terenie Wielkiej Brytanii, np.: uzyskanie numeru NI, czy zakładania konta w banku.

Praca

Brytyjczycy potrzebują obcokrajowców do fabryk, magazynów czy kuchni i to się nie zmieni. Nikt z obywatelstwem Wielkiej Brytanii raczej nie chce wykonywać tego typu prac za minimalną krajową, jednak dla przyjezdnych jest to najłatwiejszy sposób na szybki zarobek (i całkiem dobry po przelaniu pieniędzy na konto do własnego kraju). Jeżeli planujecie pracę w tego typu miejscach to nie macie się o co martwić. Gorzej jest z bardziej ambitnymi i lepiej opłacanymi stanowiskami. Zauważyłam to na własnym przykładzie – starałam się teraz o pracę administracyjną, biurową i spotkałam się z odrzuceniem tylko dlatego, że „I might be affected by Brexit„, czyli nie dostanę takiej pracy, bo jestem imigrantką. To był dosyć duży policzek. Pracodawcy nie chcą inwestować czasu ani pieniędzy w pracownika, który może być odesłany do własnego kraju ze względu na przyszłą ustawę, którą przygotowuje Theresa May, o zatrudnianiu 90% Brytyjczyków w firmach na terenie Wielkiej Brytanii.

Stosunek do obcokrajowców po Brexicie

W Anglii nie jest bezpiecznie. Pewnie słyszeliście o napaściach a nawet zabójstwie imigrantów na południu Wielkiej Brytanii. W Szkocji podejście do obcokrajowców też zaczęło się zmieniać, niestety na gorsze. Wcześniej nie byłam krytykowana przez swoich klientów ze względu na pochodzenie, ale od tego roku parę z nich odnosiło się do mnie bardzo niemiło, a wręcz kazano mi „spadać do Polski”. Na szczęście moi współpracownicy dzielnie mnie bronili przed takim chamstwem. Mój Kamil też zauważył pogardę w ich stosunku do imigrantów.

Szkocja

Szkoci planują kolejne referendum niepodległościowe. Jednak jest to dosyć odległa przyszłość, premier Wielkiej Brytanii nie dopuści do tego referendum dopóki Wielka Brytania oficjalnie nie wyjdzie z Unii.
Rządząca partia w Szkocji (SNP) jest liberalna i chodzą słuchy, że jak Szkocja uzyska niepodległość to jej system polityczny będzie wzorowany na krajach skandynawskich. To jest super, bo w krajach skandynawskich są najszczęśliwsi ludzie na świecie. Zdecydowanie nie warto skreślać Szkocji z radaru.

Guy in kilt http://barnimages.com/

Co dalej?
Przez te całe zamieszanie coraz częściej spoglądam w stronę Polski. Lepiej być w kraju, gdzie nie dzieje się Brexit i gdzie nie jest się traktowanym przez innych jak szalonego imigranta. Moja rada? Jeżeli chcesz sobie szybko dorobić to przyjedź i popracuj na fabryce i szybko uciekaj. Jak już tutaj sytuacja się wyklaruje wtedy można planować życie w UK.