Hej! Zapraszam Was na kolejną porcję zdjęć ukazujących mój czas wolny!

Chcesz więcej? Na Instagram wrzucam regularniej ;), a na Fanpage’u śmiejemy się z życia.

Bar Kubuś! Wszystkim polecam! Najlepsze polskie jedzenie na Nowym Świecie!

Tak się cieszymy z pobytu u Mamy w domku na wiosce. Najbardziej ciche, spokojne i relaksujące miejsce na Podlasiu.

Kawa, kawa i po kawie. W domu pijam ją tylko w weekendy. W pracy mam za dobry ekspres do kawy, by z niego nie korzystać. Pijam tylko jedną dziennie i to mi wystarcza, by zasnąć o 22:30.

Post na bloga sam się nie wrzuci. Typowe zdjęcie zza kulis. Najgorzej jak nie ma weny, wtedy mam taką niemoc, że mogę tylko patrzeć na posty do napisania i przeklinać się w duchu.

Pinterest zawsze pomoże, gdy brakuje mi motywacji! Jest to prawdziwa skarbnica pomysłów, sukcesów, jedzenia i wszystkiego co najlepsze w internetach.

Niedziela wieczór. Jak patrzę na pobliskie biurowce to od razu tracę poczucie, że miałam weekend i przestawiam się na gotowość do pracy. Niedziela to taki dzień-wydmuszka. Niby wolne, a o pracy się myśli jak nigdy indziej.

Newsweek, by być na czasie i nie zatracić połączenia z polityczną rzeczywistością – narazie nie działa u nas satelita, więc nie oglądamy telewizji, a radia z reguły nie słuchamy – za dużo reklam, za mało czasu, na YouTubie lepsze piosenki.

Powyższy artykuł mną dogłębnie wstrząsnął i zdenerwował. Autor tekstu przebytał Polaków w Wielkiej Brytanii na temat Brexitu, i wyszło z tego, że Polak Polakowi wilkiem. Ci, którzy mogli głosować w referendum Brexitowym (z obywatelstwem UK), głosowali ZA WYJŚCIEM z UE, bo „każdy człowiek powinien się rozwijać w granicach własnego kraju” i „co za dużo imigrantów to nie zdrowo”! Jakby sami nie byli imigrantami! Eh.