Jak sprawić, by poniedziałki były przyjemniejsze


KARIERA, organizacja, po pracy, w pracy / niedziela, Październik 28th, 2018

Gdy w poniedziałek rano chciałbyś prędzej umrzeć (albo pójść na „L4″ (teraz to już ZUS ZLA)) niż wstać do pracy to wiedz, że coś się dzieje! Poniżej przedstawię Ci moje sposoby na to, by poniedziałki były mniej bolesne, a nawet całkiem przyjemne.

MAX PRZYJEMNOŚCI

Pomyśl, co sprawia Ci najwięcej przyjemności… Pyszne jedzenie? Kino? Teatr? Granie w gry? Namiętne czytanie? Lub ukochana joga? Może poniedziałek jako cheat day i rest day (przerwa w diecie i dzień regeneracji) Dobra! Zaplanuj co najmniej jedną z tych rzeczy na poniedziałek. Tak, żebyś już w piątek wieczorem przebierał nogami na myśl, jaki będzie super poniedziałek z zaplanowaną przyjemnością na ten dzień.

Dla mnie to jest:
super śniadanie (kawa, rogalik i kanapka z Costa Coffee), lunch (z pobliskiej pysznej knajpki) i obiad (z ulubionej restauracji, najczęściej zamówiony w dostawie do domu!),
granie w gry bez wyrzutów sumienia cały wieczór,
– każdy ma swoje „guilty-pleasures” (przyjemności, które mogą zostać odebrane jako nieco dziwne przez znajomych, ale które dają Ci mnóstwo radości), w poniedziałek po pracy jest dla mnie na nie czas, tj.: czytanie babskich gazetek, oglądanie YouTube’a lub Twitcha,
– żadnego sprzątania, w poniedziałki robię to co lubię!

BEZ STRESU W PRACY

Najbardziej stresującym momentem poniedziału, już od samego rana – jest myślenie o pracy, co będzie, czego nie będzie, planowanie na zapas, panika, być może też nuda. Uwierz mi, że się da od tego wszystkiego „odciąć”.

Nuda? – już w piątek wieczorem zaplanuj pracę na nadchodzący tydzień, dzięki temu w poniedziałek będziesz wiedzieć dokładnie co robić, kiedy i ile.
Smutek? – poświęć trochę czasu na zacieśnianie więzi w zespole i poza nim. Porozmawiaj o minionym weekendzie, pośmiejcie się, wspólnie zaplanujcie pracę i sprawdźcie co Was czeka w nadchodzącym tygodniu.
Za dużo pracy? – bardzo często, specjalnie „zwalniam” w poniedziałki. Nie rzucam się na wszystko naraz, spokojnie i powolutku prioretytezuję zadania, sprawdzam maile, taguje je odpowiednio, spoglądam w kalendarz, dopiero około godziny 12, gdy wszystkie coponiedziałkowe sprawy i spotkania się odbędą zabieram się do konkretnej pracy.

Najczęściej, na poniedziałek planuję do wykonania obowiązki, które sprawiają mi najwięcej przyjemności (o ile nie ma priorytetów na coś ważniejszego).

A wszystko przy dźwiękach ulubionej muzyki! Nie ma nic lepszego niż praca przy ukochanych piosenkach.

Jak Ci się podoba powyższe podejście do Poniedziałków?

Koniecznie daj mi znać czy wprowadziłeś w życie choć ich część i jak się sprawdzają!

(Visited 10 times, 1 visits today)

Witaj na moim blogu! Jeżeli szukasz informacji o rozwoju swojej kariery, ułatwianiu sobie pracy w biurze przydatnymi narzędziami, o prawie pracy i o kadrach zapraszam do działu „Kariera”. Ponadto podzielę się z Tobą swoją pasją do technologii i do przyjemnego życia. Na moim blogu i kanale YouTube znajdziesz mnóstwo recenzji aplikacji, sprzętu, gier, seriali, książek – moich małych szczęść 🙂