Nie rozumiem tego pojęcia i nie stosuję go w życiu codziennym.

Pamiętasz te czasy, gdy po szkole rzucałeś plecak w kąt i biegłeś na podwórko, by spotkać się ze znajomymi, pograć w piłkę, pobujać się na huśtawkach. Było miło i sielsko. Wtem słychać krzyk mamy „Stasiu, wracaj do domu, nie marnuj czasu na pierdoły, chodź się uczyć!”. No i wracałeś. Z dużymi oporami, ze smutnym spojrzeniem i zgarbionymi plecami, ale jak mama tak mówi to trzeba, bo inaczej w dupę można było dostać.
Kojarzysz, gdy buszujesz po internecie, odpoczywasz, czytasz interesujące Cię rzeczy a tu nagle chochlik w głowie się odzywa: „zamiast marnować czas na internety mógłbyś zdobywać świat. Lub pójść na siłownię. Lub napisać biznesplan. Lub pomalować pokój”. I ten chochlik zabiera Ci całą zabawę, ten moment odpoczynku.

kaboompics-com_stack-of-various-magazines

Wygoniłam tego chochlika w cholerę. Ty jesteś panem swego czasu. Nikt inny nie powinien decydować na co przeznaczasz swoje życie, a w szczególności jakieś chochliki wyhodowane na opinii innych. Jest czas na pracę i rozrywkę. Już i tak za dużo czasu musisz przeznaczać na obowiązki. Dlatego, gdy masz wolne chwile to rób co chcesz! Jeżeli to jest granie w gry to rób to. Jeżeli garncarstwo to proszę bardzo. Skoro uwielbiasz czytać to trzymaj się swojej książki.

kaboompics-com_stack-of-various-magazines

Nie zmuszaj się do męczących Cię rzeczy, tylko dlatego że obawiasz się opinii innych ludzi. Ty ich pewnie nie oceniasz, nie zaglądasz im za okna i nie krytykujesz tego, że leżą przed telewizorem. To ich sprawa.
Odpoczynek jest jedną z najważniejszych rzeczy dla zdrowia. Odpoczywaj tak jak lubisz. Znasz siebie najlepiej i doskonale wiesz jakie formy odpoczynku najlepiej na Ciebie działają. Dla innych może to być sport, dla Ciebie to może być rozrywka. Robisz to dobrze, jeżeli czujesz się z tym dobrze. Nie utrudniaj sobie życia tylko je ułatwiaj.

wall-tiles-free-license-cc0

Oddzielaj wyraźną linią obowiązki od odpoczynku. Niech one się nie mieszają ze sobą. No chyba, że lubisz multitasking i nie przeszkadza Ci to.
Już od dawna nie słyszałam chochlika w mojej głowie obwiniającego mnie o „nicnierobienie”. Znalazłam swoją równowagę, swoją złotą zasadę. Najpierw obowiązki, później odpoczynek jaki lubię.

Polecam i zapraszam.