Czym się różni praca za granicą od pracy w Polsce?


felieton, kariera, zagranica / poniedziałek, Wrzesień 5th, 2016
 Te uczucie, gdy możesz awansować bez dawania buzi dla szefa*.


KULTURA PRACY

Jeżeli zatrudnia Brytyjczyk to możesz liczyć na kulturę. Zazwyczaj praca na czarno, zatrudnienie u obcokrajowców wiąże się z walką o byt.
W Wielkiej Brytanii nikt pod Tobą nie będzie kopać pod Tobą dołów. Będziesz szanowany – znasz dwa języki, pewnie masz dyplom uczelni wyższej. To więcej niż przeciętny Brytyjczyk ma ochotę osiągnąć. Jeżeli masz umowę na odpowiednią ilość godzin to pracodawca zawsze się z niej wywiąże. Nadgodziny będziesz miał też opłacone. Jesteś pracownikiem, zarabiasz kasę dla szefa i on Cię za to szanuje. Bez Twojej pracy, bez Ciebie musiałby się męczyć z zatrudnianiem nowej osoby, poświęcać na to dużo czasu, a czas to pieniądz przecież. Nikt w Wielkiej Brytanii nie zwolni Cię z błahego powodu (patrz: wyżej). Tutaj nie ma tysiąca pracowników czekających na Twoje miejsce.

TEAMWORK, PRACA DRUŻYNOWA

Wydaje się to być egzotyczne, jednak sprawdza się w 100%. Praca w drużynie jest tutaj bardzo ważna i od zachowania w grupie zależy Twoja przyszła kariera. Nie możesz naskarżyć na kolegę. Jak to jest problem osobisty to zachowaj to dla siebie. Jak ktoś w grupie się wyjątkowo leni, chowa po kątach i Ty wykonujesz pracę za niego daj mu feedback. Poradź sobie z tym problemem, pokaż, że dobrze działasz w sytuacjach podbramkowych, pokojowo, sam, rozwiązujesz konflikty. Pomagaj innym. Cokolwiek zrobisz dobrego dla swojej grupy zostanie to odnotowane u szefów. Dziel się swoją wiedzą, ucz jak wykonywać obowiązki w dobry sposób. Tym sposobem szybciej dojdziesz do awansu. Nic nie urobisz będąc samotnikiem.

LUŹNY STOSUNEK DO OBOWIĄZKÓW

Nie ma co ukrywać, w większości Brytyjczycy są leniwi, nie chce im się pracować, nie chce im się uczyć. Dzięki temu w miejscu pracy panuje luźna atmosfera. Nikt się nie spieszy, wszystko załatwia się we własnym (niezbyt szybkim) tempie. I nikt nie narzeka!
Klienci lubią ustawiać się w kolejki i lubią w nich czekać, więc to też hoduje bezstresową atmosferę. Przez takie podejście bardzo łatwo jest się wybić na szczyt osobom, które lubią szybko pracować. Nic trudnego. My, Polacy, jesteśmy przyzwyczajeni do poganiania w pracy. Od małego Mama czy Babcia nas strofowały, by szybciej coś robić. Mamy to we krwi.
Oczywiście możesz się dostosować do tempa pracy Twoich kolegów. Jeżeli jednak nie chcesz to  masz świetlaną przyszłość i cudowną karierę w brytyjskich firmach. Od Ciebie zależy jaką ścieżkę obierzesz.

AWANS

Po prostu pracuj wytrwale. Dziel się wiedzą z kolegami. Nie bój się nowych obowiązków, bądź pierwszy do podejmowania wyzwań. Rozmawiaj z ludźmi, bądź pozytywny i lubiany. I już. W Wielkiej Brytanii nie trzeba dużo, by awansować.

KIEROWNICTWO

Managerowie lubią się kolegować z podwładnymi. Dlatego nie bądź zaskoczony, gdy Twój supervisor zacznie opowiadać Ci historie o podcieraniu pupy jego dziecka. Każdy jest przyjazny, wszyscy traktują siebie na równi. Nikt nie czuje się lepszy od innej osoby.
Na początku bardzo mnie peszyły takie stosunki pomiędzy managerami a pracownikami i stroniłam od rozmów z nimi. Myślałam, że czegoś chcą ode mnie, czegoś strasznego i dlatego się przymilają. Zajęło mi sporo czasu, by się otworzyć na tego typu kontakt. Do dziś podchodzę z rezerwą do kierownictwa (bo bardzo ich szanuję i nie dam rady traktować ich jak kolegów), ale powoli się przełamuję.
Ah, ta polska mentalność.
* – wszystkie opisane przypadki dotyczą zatrudnienia w firmie z Brytyjczykami, gdzie kierownictwo też jest z Wielkiej Brytanii. Słyszałam mrożące krew w żyłach historie na temat zatrudnienia u Polaków lub innych obcokrajowców, dlatego opisywane przykłady tyczą się tylko firm brytyjskich.
Chcesz więcej? Zapraszam tu:
  • Jaro

    jakbym czytał o innej planecie

  • Stany Zjednoczone sa odpychajace pod tym wzgledem – godziny pracy, urlopy, brak darmowej opieki zdrowotnej. Kiedys chcialam sie przeprowadzic do USA ale jak porozmawialam na jakich warunkach tam sie pracuje to mi sie odechcialo. Nie ma tam nawet urlopu macierzynskiego! Tylko praca, praca, praca…

  • W Danii też kultura pracy różni się od naszej. Jest bardziej na luzie, tydzień pracy ma mniej godzin, pracownicy powinni mieć czas na życie „poza pracowe”. Niestety nasza polska kultura organizacyjna jest jaka jest, pozostaje nam liczyć na to, że będziemy się stopniowo dostosowywać do tych lepszych przykładów z zagranicy. I tak mamy chyba lepiej niż np. w Japonii.

  • Chciałoby się mieć nadzieję, że kiedyś taka kultura zagości w naszym kraju, ale pewne rzeczy są chyba niemożliwe. Trudno się więc dziwić, że wielu emigruje i ceni sobie pracę za granicą.

  • brzmi zachęcająco. może pora na emigrację 😉