Dlaczego media nam wmawiają, że liczy się tylko praca biurowa?

Pracuję  w usługach. Moim zadaniem jest doradzać klientom i sprzedawać urządzenia, które będą pokrywały ich potrzeby. Lubię moją pracę. Lubię, gdy klienci są wdzięczni za moje rady i gdy mnie słuchają z uwagą. Stoję cały dzień na nogach – w mojej pracy możemy usiąść tylko w trakcie przerwy obiadowej. Pracuję w każde możliwe święta – nie mam wolnego Bożego Narodzenia ani Wielkanocy, nie ma u mnie majówki. Jeżeli chcę mieć wolne muszę wziąć urlop. I nie mogę go wziąć kiedy mi pasuje. Muszę na conajmniej 3 miesiące wcześniej skonsultować swoje plany z managerem i dostać jego zgodę, czy aby na pewno te daty są odpowiednie na odpoczynek.

Tak wygląda praca w usługach. Założę się, że niektórzy moi czytelnicy się z tym opisem zgodzą. To jest ciężka, ale wdzięczna praca. Dlatego kurka mnie strzela, że tak mało ludzi i mediów zauważa obsługujących ich ludzi.
Istnieje teraz jakiś kult pracy biurowej. Od dzieciństwa szkoły wmawiają dzieciom, że praca siedząca jest taką, na którą warto się kształcić. Dlatego teraz mamy coraz mniej piekarzy, krawcowych, stolarzy, kelnerów. Prawie nikt nie chce pracować w weekendy, w nocy. Większość ludzi marzy o pracy w korporacji.
Dlaczego?

uypk53yc65

Lubię czytać czasopisma. Te o grach komputerowych, o polityce, o samorozwoju, magazyny kobiece.  I każde z tych czasopism jak już wspomina o trybie życia to zawsze to jest na tle pracy biurowej. Jeszcze nigdy nie zauważyłam artykułu, który doradzałby osobom wykonujących zawód sprzątaczki czy sprzedawcy sklepowego. Zawsze to jest: pełna ambicji osoba, która musi wykonać projekt przed jakimś terminem, ale partner tej osoby akurat potrzebuje wyjechać na urlop na Hawaje, dlatego autor tego artykułu doradza bohaterowi przełożyć projekt na termin po urlopie i życzy wesołych wakacji.

W usługach takie coś, by nie przeszło. Chcesz mieć urlop? Super, już nie musisz wracać do pracy, do widzenia (w najgorszym scenariuszu). Nikt nie doradza „usługowcom” jak układać swoje życie wokół prac na zmiany. W mediach życie jest proste, wszystko jest do osiągnięcia, szef jest miły i kochany, istnieje rzesza pracowników, która z chęcią przejmie te Twoje projekty, a Ty możesz się cieszyć życiem.

Media wykreowały kult pracy biurowej. Istnieje ograniczona liczba biur, w których można pracować. Nadwyżka osób wykształconych w tym zawodzie pozostaje bezrobotna. Nie mają fachu w ręku, nikt inny bez żadnego doświadczenia ich nie zatrudni. I wówczas perspektywa zatrudnienia w sprzedaży pozostaje jedyną na horyzoncie.
Dobry pracownik to szczęśliwy pracownik. Jeżeli ktoś wykonuje zawód, do którego nie ma serca ani chęci to nigdy on nie stanie się szczęśliwy. Zawsze będzie szukał innych rozwiązań dla siebie, zawsze będzie traktował swoją pracę jako kulę u nogi. I taki ktoś może popsuć dzień swoim klientom (którzy mogą już nie wrócić do tego sklepu), sprawić, że jego szef straci zarobek i ostatecznie zostać zwolnionemu.

Praca za biurkiem to nie jedyna perspektywa na życie. Miej oczy szeroko otwarte, próbuj różnych zadań, a odkryjesz pasję, dzięki której pokochasz swoją pracę, jaka ona by nie była. A nie ma nic przyjemniejszego niż dostawać wynagrodzenie, za to co kocha się robić.
Powodzenia!

Nasz klient, nasz pan.